Żyjemy w przeświadczeniu, że to ludzie w pierwszej kolejności dbają o swoją przyjemność seksualną, a nie docenimy w tej kwestii zwierząt. Nie tylko kobiety lubią pieszczoty łechtaczki. Łechtaczka spełnia też ważną rolę w masturbacji samic delfina oraz orangutana. Niektóre zwierzęta nawet konstruują prymitywne zabawki seksualne i pobudzają się, tym, co mają pod ręką – owocami mango, kawałkami drewna (szympansy), liśćmi, gałązkami (orangutany, jeżozwierze). Wśród delfinów masturbacja przyjęta jest jako forma zabawy.
Łechtaczka hieny
Tak, jak wielkością i budową różnią się łechtaczki (u niektórych zwierząt: kretów, ryjówek, hien cętkowanych łechtaczka jest długa i przebiega przez nią cewka moczowa; foki, szopy, morsy, niedźwiedzie mają kość łechtaczki), to i emocje z nią związane mogą być różne. I chociaż mam tu na myśli głównie świat ludzi – to nie tylko. Samica, której najmniej powinnyśmy zazdrościć łechtaczki, to hiena cętkowana. Przez długi czas ten gatunek hien był uważany za gatunek hermafrodytów, gdyż samiec i samica z pozoru niczym się nie różnili. Dopiero później okazało się, że w stadzie żądzą samice, które bardzo trudno odróżnić od samców, gdyż łechtaczki samic są tak samo długie, jak penisy samców. I bardzo podobne. Jednak to zjawisko ma swoją cenę – hieny przez tę dość wąską i długą na 17 cm łechtaczkę rodzą. I jest to chyba najtrudniejszy poród wśród wszystkich zwierząt. Męczący i bolesny, wiele samic go nie przeżywa. Tą, która przeżyje, łatwo poznać po bliźnie na łechtaczce, gdyż aby młode mogło się wydostać na zewnątrz – łechtaczka musi pęknąć. Niezbyt miła perspektywa, prawda? Zajmijmy się więc czymś innym – łechtaczkami kobiet.
Kobieca łechtaczka – minimum historii
Mimo że dziś wiele kobiet i mężczyzn potrafi docenić wartość łechtaczki, to nie zawsze tak było i nie wszędzie tak nadal jest. Bardzo dobrze zdajemy sobie sprawę z procederu, który nazywa się okaleczaniem narządów płciowych kobiet. Która z nas ciekawa, jak się żyje bez łechtaczki, mniejszych warg sromowych i z resztą tego, co zostaje „zszyte na gładko”, może sięgnąć po Kwiat pustyni– książkę Waris Dirie – modelki pochodzącej z Somalii. Jeśli kogoś przeraża ta sprawa i uważa, że tylko „prymitywne ludy” potrafią zrobić coś takiego, to szybko powinien poszerzyć swą wiedzę o to, co w XIX wieku działo się w Europie Zachodniej oraz o to, co nadal zdarza się w USA. Ale od początku…
Wiek XIX – jak uczą w szkołach – wiek szalonego postępu, wiek pary i elektryczności – był też wiekiem niezwykłej odrazy wobec ludzkiej seksualności. Wtedy to homoseksualność okrzyknięto chorobą, masturbację przyczyną wielu przypadłości, a różne „kobiece dolegliwości”, takie jak histeria, krwotoki maciczne, mania masturbacyjna i nieregularne miesiączki „leczono” za pomocą zabiegu klitoridektomii, czyli usunięcia łechtaczki. Leczenie takie serwowano głównie Brytyjkom, ale też Francuzkom, Niemkom, Amerykankom. Oprócz wycinania polecano także przypalanie. Niektórym lekarzom zabrakło wtedy zdrowego rozsądku i dokonywali oni spustoszeń w organizmach kobiet, wycinając im nie tylko łechtaczki, ale także i macice, i jajniki – „lecząc” je z niewiadomych chorób, przy czym śmiertelność wśród pacjentek była zatrważająca. A szacunek do ciała kobiety chyba niewielki. I nadal, mimo że minęło kolejne stulecie a nauka dokonała niewyobrażalnych odkryć, dziewczynki narażone są podobne barbarzyńskie praktyki. Dziś „za duże” łechtaczki przycina się do „normalnych rozmiarów” noworodkom ze Stanów Zjednoczonych tylko dlatego, że w opinii niektórych są właśnie za duże, co czasem skutkuje tym, że dziewczyny nie są w stanie potem osiągnąć orgazmu. Wyznania tak potraktowanych kobiet możemy znaleźć w książce Natalie Angier „Kobieta. Geografia intymna”.

Na szczęście nie tylko takie informacje można przedstawić, mówiąc o łechtaczce. Czasem można znaleźć też coś zabawnego, jak na przykład historię odkrywania łechtaczki.
W roku 1998 Australijscy naukowy „odkryli”, jak naprawdę wygląda łechtaczka, jaka jest jej budowa i wielkość. Informacje obiegły świat i w zdumienie wprawiły mnóstwo osób, żyjących w przeświadczeniu, że łechtaczka to tylko maleńki narząd. Okazało się, że łechtaczka to nie tylko to, co wystaje ponad wargi sromowe (czyli żołądź), a jej trzon i odnogi schowane są głębiej wewnątrz, z czego odnogi przytwierdzone do kości łonowej, i jeśli liczyć średnią długość wszystkich jej części (odnogi średnio 5-9 cm, trzon – 2-4 cm długości), to musimy przyznać, że wymiary byłyby imponujące, szczególnie że najczęściej określamy łechtaczkę słowami typu „perełka” czy „kamyczek”, co sugeruje jej znikomą wielkość. Łechtaczka wypreparowana z ciała kobiety przypomina wyglądem odwróconą literę Y.
Najpierw Księżyc, potem łechtaczka...
Ale dlaczego odkrycie Australijczyków ma być zabawne? Chyba dlatego, że nie oni pierwsi dokonali owego odkrycia. Zabawne jest to, że człowiek najpierw stanął na Księżycu, a dopiero potem upowszechnił wiedzę o czymś tak zwykłym i bliskim przynajmniej połowie ludzkości, jak kobieca łechtaczka. Kto był pierwszy w odkrywaniu – tego nie wiemy. Drudzy, jak zwykle byli starożytni – np. Galen, który II wieku opisał łechtaczkę (oczywiście nie tak dokładnie!) w swoim dziele „O pożytku części ciała ludzkiego”. Słuch potem o łechtaczce zaginął i na nowo w XVI wieku odkryli ją Matteo Realdo Colombo i Gabriel Fallopius. W XVII wieku łechtaczkę badali Thoms Bartholin i Reignier de Graaf – załączając nawet jej dokładne rysunki i określając wymiary. Od XVII wieku świat zachodni dysponował dość gruntowną wiedzą na temat łechtaczki, jej wielkości i budowy. Jednak wiedza na ten temat została upowszechniona dopiero w powtórnym jej odkryciem z 1998 roku. I nadal wiele osób żyje w przeświadczeniu, że łechtaczka jest mała jak ziarnko kawy. Ostatecznie – znajomość jej wymiarów nie jest nikomu absolutnie konieczna do tego, żeby czerpać radość czy rozkosz z posiadania takiego organu, ale – ale zawsze lepiej wiedzieć, czego się jest szczęśliwą właścicielką.
Zainteresowane odsyłam do książki Catherine Blackledge „Wagina. Kobieca seksualność w historii kultury”. Oraz do francuskiego filmu dokumentalnego „Łechtaczka. Piękna nieznajoma”.
Więcej na temat łechtaczki i z obrazkami w serwisie seksualnosc-kobiet.pl.
Matura po czterdziestce
Prawo jazdy też dla kobiet!
Kobieta i sukces
Co to znaczy asertywność?
Rozstępy, cellulit, okulary - ja jestem brzydka!
Zadbana kobieta
Witaminy - odkrycie XX wieku
Omega 3 i omega 6 – o co w tym chodzi?
Co to jest wellness?
Kto chce być kobietą? Kobiety TV!
Zdrada stara jak świat... za jedyne 29,90
Pranie i sprzątanie, czyli partnerstwo w praktyce
Wibrator i rozterki kobiet
Jak nie zajść? Antykoncepcja dla każdego
Łechtaczka - piękna nieznajoma
Bicie jest głupie
Miłość czy dyscyplina?
Poród i hormony
Tonik - świetny sposób na nawilżanie
Cera - piękna i świetlista...
Kosmetyki
Horoskop dla Pani Rak
Lew
Skorpion| wSukience.pl | kontakt |